poniedziałek, 7 maja 2018

Między Młotem a Kowadłem... - Maciejus z Bloga Maciejusa.

Dzień dobry!

Szanowne państwo-draństwo pozwoli, że w imieniu swoim, czyli QC, oraz Maniexa przedstawię wam kolejny wywiad przeprowadzony w ramach cyklu Między Młotem, a Kowadłem!


Listę wszystkich opublikowanych do tej pory wywiadów znajdziecie na blogu DansE MacabrE.

Założeniem serii jest przeprowadzenie wywiadów z blogerami skupionymi wokół założonego przez FireAnta serwisu Wrota - polska sieć blogów bitewnych.


Bohaterem kolejnego odcinka jest Maciejus, który od kwietnia 2013 roku publikuje na Blogu Maciejusa.



Kwestionariusz osobowy...

...osoby rozpytywanej.

Wywiad zaczniemy od szybkiego kwestionariusza osobowego:



Nim przejdziemy do wywiadu drodzy czytelnicy zechcą włączyć sobie teledysk, który wybrał Maciejus.

Wywiad...

...czyli między młotem a kowadłem.

Czy pamiętasz swoje pierwsze spotkanie z grami bitewnymi? Jak zaczęła się Twoja przygoda z figurkami? W którym to było roku?
Maciejus: Historia jest dość świeża. Wszystko zaczęło się gdzieś w 2011/12 r. Rok wcześniej poznałem Krętusa po jakimś czasie opowiedział mi, że jest coś takiego jak małe figurki, które można malować, a potem nimi grać. Gdzieś tak przez rok czasu usilnie namawiał mnie abym spróbował zagrać w system De Bellis Antiquitatis w skrócie DBA. Pamiętam, że wtedy nawet byłem przekonany aby w coś pograć, ale kupowanie małych figurek i malowanie tego to dla mnie było za dużo roboty i stwierdzałem, że się do tego nie nadaję. W końcu dałem się zaprosić na pokazową walkę do domu kultury, gdzie poznałem Stelkera. Tam też pierwszy raz zobaczyłem pomalowane armie w skali 1/72 i miałem możliwość przyjrzenia się na czym ten cały wargaming polega. 
Na początku trochę się przeraziłem, jakieś miarki, mówienie szyfrem o jakichś współczynnikach itp., no ale zdecydowałem się spróbować w to wejść. Gdzieś w październiku 2012, kupiłem swoją pierwszą armię do DBA w skali 15 mm. Iberów od Corvus Belli, tania armia bo figurek było w niej niewiele. Tak na wszelki wypadek, aby nie było szkoda kasy jak hobby nie podejdzie. ;) Zaraz potem kupiłem pędzelek, strong tone washa i kilka farbek z Pactry. Potem musiałem kupić kolejne, bo okazało się że za pierwszym razem kupiłem kilka błyszczących kolorów. Wtedy praktycznie nie miałem żadnego pojęcia o malowaniu. Moimi pierwszymi pomalowanymi figurkami byli balearscy procarze. Pamiętam, że po nałożeniu podstawowych kolorków (jako podkład używałem zwykłej szarej farbki aghh). ;) Pojechałem do Krętusa aby mi pokazał jak łaszować figurkę bo bałem się, że wszystko zepsuję. Stwierdził, że figurka nawet dobrze wygląda. Potem pokazał mi forum Strategie, tam ludzie stwierdzili, że jak na pierwsze malowanie jest spoko, i z takim zastrzykiem pozytywnej energii wszedłem w to hobby na dobre. Były kolejne armie w skali 15mm, turnieje DBA itp.
Od kiedy publikujesz na blogu i co skłoniło cię do takiej aktywności w sieci?
Maciejus: Bloga prowadzę gdzieś od początku 2013 roku, gdy przekonałem się do tego hobby i już wiedziałem, że będzie to przygoda na dłużej. Chciałem mieć jakieś miejsce gdzie mógłbym zachować zdjęcia swoich prac i pochwalić się szerszemu gronu tym co robię. ;)

Dlaczego zdecydowałeś się na taką platformę blogową i co uważasz za jej największą zaletę?
Maciejus: Zdecydowała łatwość obsługi i powiązanie z kontem Google, wszystko w jednym miejscu prosto i darmowo.
Skąd pomysł na nazwę bloga i co ona oznacza?
Maciejus: Długi czas się zastanawiałem nad nazwą. Pomysłów było kilka, różne wypasione nazwy, super extra itp., ale w końcu uznałem, że nie ma co się wygłupiać bo jak za parę miesięcy nazwa mi się znudzi to potem będę musiał zmieniać, więc uznałem że obecna będzie najlepsza. Poza tym od razu wiadomo czyj to blog.

Jak często sprawdzasz licznik odwiedzin? Czy popularność bloga ma dla ciebie znaczenie, jeśli tak to jak promujesz swój blog w sieci?
Maciejus: Kiedyś, na początku sprawdzałem jak głupi, co chwila. Teraz to jedynie przy okazji patrzę czy rośnie. A jak rośnie to znaczy, że ktoś odwiedza i ogląda, co mnie bardzo cieszy. Nie zwracam już uwagi na konkretne liczby. Mam ustawiony licznik, ale od niego trzeba odjąć własne odwiedziny i jakieś ataki ruskich botów, bo czasami zdarza się, że mam nieproporcjonalnie dużo odwiedzin z Rosji. Czasami też zobaczę w ustawieniach z jakiej strony były odwiedziny.
Jaki masz pomysł na bloga? To ma być swego rodzaju pamiętnik, w którym na bieżąco będziesz dokumentował swoją pracę czy planujesz regularne wpisy w określone dni tygodnia? Planujesz jakieś stałe cykle wpisów?
Maciejus: Tak, pamiętnik to dobre określenie. Bloga prowadzę już parę lat, więc widać jak zmieniały się moje malarskie zainteresowania. Zawsze mogę wrócić do wcześniejszej pracy, aby przypomnieć sobie malowanie, akurat ostatnio miałem taką sytuację. Teraz wpisów jest mniej ze względu na brak czasu, ale chcę aby przynajmniej dwa na miesiąc się pojawiały. Nie planuję jakichś specjalnych cyklów, ale ostatnio staram się w paru zdaniach opisać pod skończoną figurką jakich farbek używałem itp. Nie są to jakieś super poradniki, inni robią to lepiej. :)

Śledzisz polską blogosferę? Aktywnie komentujesz prace innych twórców, czy ograniczasz się do biernego podglądania?
Maciejus: Staram się śledzić, ale ostatnio nawet na malowanie ciężko znaleźć mi czas. Dlatego też przeważnie ograniczyłem swoją aktywność do fejsbukowej grupy Bejcą i Pędzlem. Lubię tam podpatrywać innych blogerów, gdy pokazują swoje możliwości i dzielą się swoją wiedzą. Czasami ktoś znajduje prostszy i szybszy sposób na pomalowanie jakiegoś elementu czy efektu, nad który sam musiałem męczyć się bardzo długo.
Prowadzisz bloga od jakiegoś czasu, jak oceniasz poziom komentarzy publikowanych przez internautów? Czy zmieniało się to na przestrzeni lat?
Maciejus: U mnie poziom na przestrzeni lat się nie zmienił. Wszystkie komentarze są miłe i każdy sprawia mi radość,, czasami zadają jakieś pytanie odnośnie malowania albo komentarze odnośnie jakiejś sprawy poruszonej przeze mnie w poście.

Czy jakiś komentarz szczególnie utkwił ci w pamięci?
Maciejus: Niestety trudno jest mi sobie teraz przypomnieć.
Czy masz jakieś ulubione blogi, które regularnie odwiedzasz? Jeśli tak to które?
Maciejus: Tak jak wspomniałem wcześniej grupa Bejcą i Pędzlem jeżeli ktoś wrzuca do niej odnośnik do swojego bloga to pewnie tam zajrzę w wolnej chwili. Lubie przeglądać wszelkie podsumowania czy zebrane z tygodnia. Wchodzę również na Wojnę w miniaturze. Są tam, między innymi, ciekawe historie ze świata Warhammera.

Jak dużo czasu poświęcasz na hobby? Masz swój warsztat?
Maciejus: Niestety w tygodniu jak znajdę dwa dni w których coś pomaluję to jest dobrze. Kiedyś miałem zdecydowanie więcej czasu na malowanie. Mam swój malarski kącik, z którego jestem mega dumny. Staram się mieć w nim wszystko poukładane i przeważnie tak jest dopóki nie zacznę malować.
W twoim warsztacie dominują produkty jednej firmy, czy lubisz eksperymentować i wciąż szukasz nowych rozwiązań?
Maciejus: Lubię eksperymentować, jeżeli jest jakaś ciekawa farbka, o której przeczytałem, że robi wow efekt i w ogóle, to przeważnie zaraz potem ją mam. :) Na początku malowałem Pactrami, ale ze względu na te zakrętki i rozwarstwiające się papierki, które przylepiały się do otworu, poszły w odstawkę. Teraz maluję głównie Vallejo i Army Painter, mam również trochę Citadelek. Jak zdarzy mi się być w modelarskim sklepie to zawsze lubię kupić sobie jedną, dwie farbki z serii Vallejo Game Color. Tutaj niestety odzywa się moje zbieractwo, a ponad to lubię mieć dużo różnych odcieni kolorów pod ręką.

Robisz dobre zdjęcia, możesz opisać jak fotografujesz modele, jakiego aparatu używasz, lampy, tła, w jakim programie obrabiasz zdjęcia?
Maciejus: Do robienia zdjęć używam stareńkiego aparatu Nikon CoolPix L18, Niewiele tam można samemu ustawić, ale w połączeniu z dobrym oświetleniem daje radę. A dobre oświetlenie to w VTLamp 6, moja akurat jest firmy Perel. W początkach jako tło używałem ciemnoniebieskiej teczki, widać to na starszych zdjęciach, ale z czasem zacząłem używać tła ze stronki Massive Voodoo. Do obróbki zdjęć używam aplikacji Picasa. Ma ona wszystko czego mi trzeba, Przycinam zdjęcia, dodaję ramkę i napisy. Czasami użyję suwaków 'Światło' i 'Cienie' jeżeli dojdę do wniosku, że jednak zdjęcie wyszło mi za jasne. Na koniec mogę też zmniejszyć rozmiar zdjęcia. TUTAJ znajdziecie zdjęcie z rozłożonym sprzętem.
Jesteś bardziej modelarzem, kolekcjonerem czy graczem?
Maciejus: Zdecydowanie malarzem. :D Tak jak pisałem na początku pierw interesowało mnie jedynie granie w DBA. Teraz praktycznie w nic nie gram, a malowanie sprawia mi największą frajdę. Jednak jestem namawiany na system Ogniem i Mieczem, i mam ochotę przekonać się jakie mają figurki.

Skąd czerpiesz inspirację? Czy przygotowujesz sobie materiały poglądowe przed malowaniem lub modelowaniem? A może kierujesz się jedynie swoją wyobraźnią?
Maciejus: Jeżeli jest to figurka historyczna to staram się, aby była pomalowania zgodnie z realiami, tutaj zawsze mogę liczyć na pomoc kolegów z blogosfery, którzy chętnie dzielą się swoją wiedzą w tym temacie, czy to na forach, czy na swoich blogach. Jeżeli jest to figurka z Warhammera to staram się trzymać koszernych kolorów. Czasami poeksperymentuję z kolorami ale niestety nie ogarniam jeszcze kwestii koła kolorów itp., więc wszystko robię na przysłowiowego czuja.
Jaką figurkę chciałbyś pomalować jeszcze raz?
Maciejus: Żadnej nie chciałbym malować raz jeszcze, malowanie drugi raz tej samej figurki jest trochę nudne.


Jakiej figurki nie chciałbyś pomalować ponownie?
Maciejus: Hmmm może nie tyle jakiej figurki nie chciałbym malować ponownie, ale z jakiego materiału. Do tej pory malowałem dwie figurki ze świata Warhammer 40.000 z Finecasta. W obu przypadkach były ubytki, ale w jednej z nich ich poziom mnie przeraził. Dlatego też, staram się unikać figurek z żywicy, chociaż słyszałem, że jakość zależy od firmy.
Ile modeli znajduje się w twojej kolekcji, wyprodukowała je jedna firma czy pochodzą z różnych źródeł? Czym kierujesz się podczas wyboru figurki? Produkty której firmy polecasz?
Maciejus: Mam kilka armii w skali 15 mm do DBA. Przez dłuższy okres czasu malowałem tylko to, więc tego mam najwięcej Tutaj mam sporo z naszej rodzimej firmy QR Miniatures, trochę starych figurek z Corvus Belli i oczywiście Xyston. Około trzy lata temu wziąłem się za skalę 28mm, więc posiadam w swojej kolekcji kilka figurek z Warhammera. Raczej skromnie. Czym kieruję się przy wyborze figurki? Przede wszystkim figurki musi mi się spodobać, reszta nie ma znaczenia.

Gdzie najczęściej kupujesz modele i akcesoria modelarskie? Masz swój ulubiony sklep internetowy lub portal aukcyjny?
Maciejus: Zamawiam przez internet. Kupuję głównie w Agtomie, ale często przeglądam sklepy w poszukiwaniu najatrakcyjniejszej oferty. Niestety w okolicy nie ma żadnego stacjonarnego sklepu.
Jakie jest twoje ulubione uniwersum/system?
Maciejus: W skali 28mm to Warhammer 40.000 niektóre figurki mają bardzo ładne. jeżeli chodzi o skalę 15mm to starożytność. Kolorowe stroje i ładne wzory na tarczach czyli to co tygryski lubią najbardziej.

Co jest dla Ciebie ważniejsze: modele, zasady czy uniwersum gry?
Maciejus: Zdecydowanie modele ! No chyba, że trzeba czymś pograć, wtedy zaciskam zęby i maluję. Ale ostatnio nie gram w nic, więc nie ma presji.
Figurka, którą najchętniej dodałbyś do swojej kolekcji, ale którą ciężko zdobyć?
Maciejus: Nie mam konkretnej figurki, ale chciałbym spróbować zmierzyć się z większą skalą, albo z jakimś popiersiem.


W jaką grę chciałbyś zagrać ponownie, ale z różnych powodów nie możesz?
Maciejus: Jedyne w co dłużej grałem to DBA i chętnie bym do niego powrócił. Mam też Space Hulka, ale brakuje mi drugiego gracza.
W jaką grę nie chciałbyś zagrać ponownie?
Maciejus: Field of Glory, raz rozegrałem jedną bitwę na mała ilość punktów. Ogarnianie tych zasad mnie przerosło.

Jak twoi najbliżsi reagują na hobby?
Maciejus: Przeważnie są zaciekawieni wyrażają podziw, i dziwią się jak można malować takie małe rzeczy, i że pewnie maluję przez lupę. ;)
Uczestniczysz w wydarzeniach związanych z grami bitewnym? Turnieje, konwenty? Jeśli tak, to jakie wydarzenie polecasz/wspominasz najlepiej?
Maciejus: Niestety nie uczestniczę w Turniejach. Kiedyś często jeździłem z Krętusem na turnieje DBA i bardzo ciepło je wspominam, było kulturalnie, miło i kameralnie. Z ciekawości chciałbym zobaczyć jakiś Turniej Warhammera 40.000. Na Konwentach czasami się pojawiam, ale przeważnie są to imprezy gdzie nasze hobby jest jedynie jedną z atrakcji. Od kilku lat myślę, aby wybrać się na Hussara. Bardzo chciałbym zobaczyć na własne oczy te małe dzieła sztuki, poznać ludzi, wymienić się doświadczenie, nauczyć się czegoś nowego. Mam jedynie nadzieję, że nie jest to hermetyczne środowisko. ;) Niestety ostatnio Hussar pokrywał się z Falkonem, który u mnie jest zawsze na pierwszym miejscu.

Jakie masz plany modelarskie na najbliższą przyszłość?
Maciejus: Malować kolejne figurki i uczyć się nowych rzeczy. :)
Gdzie widzisz siebie hobbystycznie za 5 lat?
Maciejus: Tutaj chyba kwestia samego malowania nie ulegnie zmianie, dalej będzie na pierwszym miejscu, ale mam nadzieję, że znajdę czas aby pograć tym co pomaluję.


Gdybyś miał taką możliwość - jaką książkę lub film chciałbyś zobaczyć w wydaniu figurkowym?
Maciejus: Teraz żaden film ani książką nie przychodzi mi do głowy, ale może gra? Jakiś czas temu szukałem figurek ze świata Bioshock ale nie udało mi się znaleźć. Myślałem również o Falloucie ale już zrobili jakiś skirmisz i figurki są dostępne.
Czy masz jeszcze jakieś hobby poza wargamingiem? Jeśli tak to jakie?
Maciejus: Lubię czytać książki głównie o tematyce historycznej, a że lubię się poruszać to amatorsko zajmuję się tańcem.

Szeperd z Bitewnego Zgiełku przygotował dla Ciebie pytanie: Jak to zrobiłeś, że w ciągu 5 lat osiągnąłeś tak niesamowity warsztat??
Maciejus: Bardzo dziękuję za tak miłe słowa, ale trudno odpowiedzieć na to pytanie. Gdy zaczynałem przygodę z malowaniem, to podchodziłem indywidualnie do każdej figurki, którą zawsze malowałem na 100% swoich umiejętności, pomimo tego, że na stole do gry i tak wszystko się zlewało. Sporo dało mi oglądanie prac innych blogerów. Ponadto muszę przyznać, że dużą radość sprawiało mi skończenie figurki i pomalowanie jej lepiej niż poprzednie. Minusem jest to, że malowanie zajmuje mi dość sporo czasu. Dlatego też nigdy nie będę w stanie pomalować sobie dużej armii. Ostatnio staram się znaleźć złoty środek między czasem malowania a jakością, ale zobaczymy co z tego wyjdzie.
Gdybyś mógł zadać pytanie bohaterowi następnego wywiadu, to o co byś zapytał?
Maciejus: Skąd wzięło się Twoje zainteresowanie epoką napoleońską? 


I który z wyWrotowców powinien być bohaterem następnego wywiadu?
Maciejus: Kilka upatrzonych blogów, już było, ale jeżeli to możliwe to chciałbym poznać historię Ciszy z bloga Z pola walki.
A może chcesz napisać jeszcze coś od siebie lub odpowiedzieć na pytanie, którego nie zadaliśmy?
Maciejus: Chcę podziękować Szeperdowi z Bitewnego Zgiełku za nominację i wybór na bohatera kolejnego wywiadu.
Dziękujemy za wywiad. Życzymy Ci wielu kolejnych sukcesów, udanych projektów i wszystkiego tego czego potrzebujesz!

Zakończenie...

...czyli do następnego razu.

...a szanownemu państwu-draństwu dziękujemy za lekturę.

Jeśli podoba się Wam ten cykl dajcie znać w komentarzach oraz udostępnijcie wpis na portalach społecznościowych.

Ach, zapomniałbym! Który z wyWrotowców zgodnie z życzeniem szanownego państwa-draństwa miałby być bohaterem kolejnego wywiadu?

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

FKB XLIV: Podsumowanie

Wszystko co dobre się kończy, i nie inaczej jest z kwietniem, który obfitował w momenty kiedy robiłem coś kompletnie innego niż hobbystyczne malowanie/granie itd.

Na szczęście, jednocześnie byłem gospodarzem 44-tego Figurkowego Karnawału Blogowego co zmusiło mnie do szczęśliwego powrotu do hobby. 


"Zęby" - Podsumowanie

14.kwietnia.
Anolecrab z "Krypty Królów" - jako gospodarz poprzedniej (jakże udanej) edycji wrzuca w sieć misia w zbroi i ze zdublowanym uzębieniem jako "czterysta pięćdziesiątą ósmą" figurkę z zestawu "Massive darkness" (ile tego tam jest :) ?). Kolorystyka misia bez zarzutu - zdrowy miś. takimi modelami można grać w planszówki bez końca.



24 kwietnia.
Mija 10 dni. Tomek z "Sobie maluję" prezentuje uzębienie jakiego nawet Czerwie z Diuny nie miały. Doskonała barwa zębów - bardziej naturalnie już być nie może (a ten kolo w paszczy wszystkich zaskoczy i jeszcze się pojawi u Luca Lagao poniżej ;))


25. Kwietnia 
Quidamcorvus, jak przystało na prawdziwego fana Starego Świata wrzuca najbardziej znaną postać w tym uniwersum ... Gotreka (i Felixa) i prawdziwego krokodyla z zębami spełniając tym samym jedyny warunek bieżącej edycji. Krokodyl na dwóch ostatnich zdjęciach na "Danse Macabre" kojarzy mi się z potworami ekranizacji "Wiedźmina" z 2001 roku ;) jest czadowy.
30. Kwietnia
Moment kulminacyjny. Jak to zwykle bywa, kto nie miał czasu przez cały kwiecień teraz nadrabia.
Pepe na "Fantasy w miniaturze" pokazuje że temat w gruncie rzeczy był prosty. Rój nietoperzy  nażartych wiśniami. Zęby wyszczerzone, gęby uśmiechnięte ... mogły być w spirytusie.




30. Kwietnia
Mateusz z "The Dark Oak", zrobił coś na co mi ostatnio brakuje czasu. Konwersja jakiej dawno nie było. Zęby z główek orłów to coś zupełnie niestandardowego a zamontowane w "pięści łańcuchowej" (to chyba dobre tłumaczenie dla Chain fist :)) to coś co każdy chciałby mieć u siebie w garażu. 




30. Kwietnia
Lepszego nawiązania do któregoś z poprzednich wpisów, niż na "Gorzej się nie da" już się nie dało zrobić (ale zdanie, co ?). 
Luca Lagao i powrót kolesia z paszczy Czerwia z drugiej foty ;), czy tam innego Behemota. Swoją drogą - bardzo mi się podoba zbroja tego kolesia. Zęby są. zaliczone. I fajna zbroja.





30. Kwietnia
Potsiat z "Gangs of Mordheim" oderwał się na moment od drużyn do "Blood Bowla" (a tam przecież o zęby, sztuczne szczęki itd. nie trudno) i wykorzystał jedno z szalonych nawiązań do tematu. 
Nadgryzione zębem czasu ruiny małej świątyni, ze wspaniałym witrażem, na którym jak się dobrze przyjrzeć to widać zdaje się zęby samego Sigmara Młotodzierżcy).




I na koniec do galerii wpada Koyoth z "Shadow Grey" z przecudownej urody wampirzycą, która swoimi dwoma śnieżnobiałymi zębami zaprasza do pocałunku przechodzących chodnikiem przechodniów. Do tematu o paznokciach też by się nadała ;)


Na koniec wrzucę siebie jako gospodarza. Miałem zamiar zrobić coś zupełnie innego, potem wpadłem na inny doskonały pomysł ale szybko z niego zrezygnowałem bo wpadło mi do głowy coś fantastycznego ... z tego też zrezygnowałem bo był już 29 kwietnia i zostałem z tym FKB jak "Himilsbach z tym angielskim". 
No i tak oto jest troll. I ma zęby.
Na kolejną edycję zapraszamy do Gervaza z "Bitewniakowych Pograniczy" gdzie już czeka na nas coś wymagającego (i mądrzejszego niż "zęby").

Jeśli kogoś pominąłem to nie naumyślnie. Jakby co to "z-edytuję" jeszcze później.

Dzięki wszystkim - pozdrawiam.
Asterix

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Między Młotem a Kowadłem... - Robson z Bitewnego Zgiełku.

Dzień dobry!

Szanowne państwo-draństwo pozwoli, że w imieniu swoim, czyli QC, oraz Maniexa przedstawię wam kolejny wywiad przeprowadzony w ramach cyklu Między Młotem, a Kowadłem!


Listę wszystkich opublikowanych do tej pory wywiadów znajdziecie na blogu DansE MacabrE.

Założeniem serii jest przeprowadzenie wywiadów z blogerami skupionymi wokół założonego przez FireAnta serwisu Wrota - polska sieć blogów bitewnych.


Bohaterem kolejnego odcinka jest Robson, który publikuje na blogu Bitewny Zgiełk.



Kwestionariusz osobowy...

...osoby rozpytywanej.

Wywiad zaczniemy od szybkiego kwestionariusza osobowego:



Nim przejdziemy do wywiadu drodzy czytelnicy zechcą włączyć sobie teledysk, który wybrał Robson.

Wywiad...

...czyli między młotem a kowadłem.

Czy pamiętasz swoje pierwsze spotkanie z grami bitewnymi? Jak zaczęła się Twoja przygoda z figurkami? W którym to było roku?
Robson: Roku chyba nie wspomnę (zakładam, że można to wyliczyć), ale było to jakoś w drugiej klasie liceum. Kolega z klasy przyniósł ze sobą zapewne White Dwarfa i rzucił pomysł, że można by zacząć grać w takie tam Warhammery. Na jednej stronie dumnie prezentowali się Mroczni Elfowie z szóstej edycji, przede wszystkim Har Ganeth Executioneers (cudowne metale!) - w nich to się zakochałem i tak to się wszystko zaczęło.
Od kiedy publikujesz na blogu i co skłoniło cię do takiej aktywności w sieci?
Robson: Podobnie jak MiSiO i pozostali współautorzy Bitewnego Zgiełku zaczynaliśmy publikując obszerniejsze artykuły na łamach strony "Bitewny Zgiełk" założonej i administrowanej przez tsar'a. Kiedy nasze drogi z hobby przestały się tak regularnie schodzić jak kiedyś, tsar podjął decyzję o archiwizacji portalu i przeniesieniu go na prostszą platformę. Nie pamiętam kiedy to dokładnie było (mam strasznie słaba pamięć)...  Zapewne jednym z problemów, oprócz naszego braku czasu, było też zaplecze techniczne - technologie informatyczne starzeją się okropnie szybko i ciągłe ich aktualizowanie i dostosowywanie do nowych standardów jest ciężką i wymagającą ogromnej ilości czasu pracą. Przejście na platformę zarządzaną i aktualizowaną przez znaną i stabilną firmę było według mnie decyzją bardzo dobrą. Do tego formuła bloga bardziej odpowiadała ilości "produkowanego" przez nas wtedy materiału związanego z hobby.

Dlaczego zdecydowałeś się na taką platformę blogową i co uważasz za jej największą zaletę?
Robson: Według mnie podstawową zaletą bloggera jest jej stałość i aktualność. Stojący za systemem gigant - Google - gwarantuje, że usługa będzie stale dostępna i dane ot tak nie znikną z dnia na dzień. Usługa jest też bezpłatna, a Dysk Google zapewnia masę miejsca na zdjęcia figurek. Oczywiście zdarzają się czasem problemy, ale wynikają one zazwyczaj z naszej niepełnej wiedzy o systemie.
Skąd pomysł na nazwę bloga i co ona oznacza?
Robson: Tak jak pisałem wcześniej "Bitewny Zgiełk" jest duchowym sukcesorem strony o tym samym tytule. Blog założył tsar, ale od początku w grupie administracyjnej było kilka osób i wszyscy, wspólnymi siłami, przenosiliśmy co ciekawsze wpisy ze starej strony. Z żalem muszę jednak stwierdzić, że kilka perełek na pewno jeszcze leży gdzieś w archiwum u tsar'a. O genezę nazwy zapewne trzeba by pytać samego tsara. Ja lubię myśleć, że ten zgiełk odnosi się do "hałasu", jaki my, jako gracze, robimy podczas naszej zabawy z hobby - zarówno podczas malowania i "chwalenia się" gotowymi modelami w sieci, jak i podczas turniejów, czy gier towarzyskich.

Jaki masz pomysł na bloga? To ma być swego rodzaju pamiętnik, w którym na bieżąco będziesz dokumentował swoją pracę czy planujesz regularne wpisy w określone dni tygodnia? Planujesz jakieś stałe cykle wpisów?
Robson: Moje na blogu pisanie to totalny chaos, jako, że nie poświęcam regularnie czasu na hobby. Moje zaangażowanie to raczej zrywy zapału, który czasem trwa dłużej ale często szybko gaśnie. Można to łatwo zobaczyć śledząc historię moich wpisów. Tak więc w moim przypadku blog jest raczej pamiętnikiem dokonań malarskich. Ponieważ jestem fanem akcji na Kickstarterze, swego czasu próbowałem cyklicznie zbierać informacje o aktualnych i kończących się akcjach. Jednak, ze względu na czas, prace i inne obowiązki, ta aktywność szybko się skończyła.
Jak często sprawdzasz licznik odwiedzin? Czy popularność bloga ma dla ciebie znaczenie, jeśli tak to jak promujesz swój blog w sieci?
Robson: Samej popularności bloga praktycznie nie sprawdzam. Lubię tylko czasem, po opublikowaniu nowego posta, zerknąć na licznik jego odwiedzin i ewentualnie ilość komentarzy. Jak wiadomo popularność i pochlebne komentarze pobudzają ego i pozwalają dłużej utrzymać zapał do malowania (szczególnie w dłuższych projektach, jak np. malowanie kolejnej armii).

Śledzisz polską blogosferę? Aktywnie komentujesz prace innych twórców, czy ograniczasz się do biernego podglądania?
Robson: Muszę ze wstydem przyznać, że jedyne blogi na które wchodzę to te, których wpisy pojawiają się w zaprzyjaźnionych blogach. Sam siebie tłumaczę oczywiście brakiem czasu... jednak zawsze staram się napisać parę słów, jak tylko mam czas.
Publikujesz na blogu od jakiegoś czasu, jak oceniasz poziom komentarzy publikowanych przez internautów? Czy zmieniało się to na przestrzeni lat?
Robson: Komentarze na blogach modelarskich i bitewniakowych to zupełnie inny świat od tego co dzieje się w reszcie internetu. To jak porównać wakacje w środku puszczy białowieskiej do brania udziału w bitwie o Stalingrad.

Czy jakiś komentarz szczególnie utkwił ci w pamięci?
Robson: Czy mówiłem już że mam słaba pamięć? ;)
Czy masz jakieś ulubione blogi, które regularnie odwiedzasz? Jeśli tak to które?
Robson: Lubie oglądać prace Telamona z Vae Victis 15mm, zaglądam często na blog Hakostwa (i zazwyczaj przeglądam historię wpisów poprzez posty powiązane), podziwiam ogromne ilości pomalowanych modeli na blogu Brodatego Orka, zaglądam na Wrota aby sprawdzić ostatnie przeglądy... No i jeszcze wiele blogów, które przez lata dodane zostały do powiązanych na Zgiełku.

Jak dużo czasu poświęcasz na hobby? Masz swój warsztat?
Robson: Jak wspominałem hobby zajmuję się raczej zrywami. Potrafię przez kilka miesięcy nie zrobić nic (poza gapieniem się na pomalowane już/niepomalowane jeszcze figurki i snuciem planów na przyszłość). Potem przychodzi taki okres że siedzę dzień w dzień po kilka godzin. Staram się wtedy jak najszybciej skończyć to co zacząłem, bo wiem, że jeśli tego nie zrobię, to modele przeleżą kolejne kilka miesięcy w stanie połowicznej gotowości, a być może potem nie będę miał odwagi/ochoty ich kontynuować, lub zapomnę jaki miałem pomysł i jakich kolorów używałem... Co do warsztatu, to bardzo długo, szczególnie podczas studiów, był on przenośny - złożony z dwóch metalowych skrzynek, gdzie w jednej siedziały farby i sprzęt, a w drugiej figurki do malowania. To wszystko woziłem między akademikiem/mieszkaniem, a domem rodziców, gdzie najczęściej miałem czas na zajęcie się hobby. Obecnie dorobiłem się już własnego stolika, ale farby i inne materiały nadal siedzą w blaszanych puszkach.
W twoim warsztacie dominują produkty jednej firmy, czy lubisz eksperymentować i wciąż szukasz nowych rozwiązań?
Robson: Ogólnie to maluję tym co mam pod ręką. Na przykład teraz bardzo mocno eksploatuję farbki produkcji firmy Reaper Miniatures, które były do kupienia za pół ceny podczas ich wielu akcji na Kickstarterze. Nie przywiązuję uwagi do konkretnych kolorów - jak każdy facet uważam, że istnieje szesnaście kolorów, a śliwka z mlekiem to nie kolor, tylko na bank rozwolnienie.

Jesteś bardziej modelarzem, kolekcjonerem czy graczem?
Robson: Chyba zakupocholikiem (pamietacie Larry'ego Leadheada?). ;)
Skąd czerpiesz inspirację? Czy przygotowujesz sobie materiały poglądowe przed malowaniem lub modelowaniem? A może kierujesz się jedynie swoją wyobraźnią?
Robson: Często korzystam z grafik oficjalnych, szczególnie jeśli chodzi o gry planszowe. Lubie np. jeśli figurka pasuje do karty postaci (do tej pory tematem niewybrednych żartów ze strony współgraczy jest barbarzyńca do gry Legend of Drizzt paradujący w błękitnym kożuszku). Co do figurek historycznych, to czasem przeglądam wyszukiwarkę grafiki Google, choć zazwyczaj kieruję się prostym kryterium: "Czy dana formacja była elitarna/zwyczajna/chłopska" i na tej podstawie dobieram bardziej lub mniej krzykliwe i zróżnicowane barwy.

Jaką figurkę chciałbyś pomalować jeszcze raz?
Robson: Nie lubię idei malowania jeszcze raz, czy to przemalowania już pomalowanej, czy malowania jeszcze raz tego samego modelu. Wyjątkiem są oczywiście oddziały do gier bitewnych - ale tam to raczej konieczność niż "chęć" malowania jeszcze raz. Oczywiście w takich przypadkach wole malować te figurki, które mi się najbardziej podobają.
Jakiej figurki nie chciałbyś pomalować ponownie?
Robson: Chyba nie ma takiej. Wszystkie figurki, które malowałem wybierałem poprzez kryterium "podoba mi się", więc w ostateczności (patrz zasada wyżej), każdą z nich byłbym w stanie pomalować jeszcze raz bez przymusu.

Ile modeli znajduje się w twojej kolekcji, wyprodukowała je jedna firma czy pochodzą z różnych źródeł? Czym kierujesz się podczas wyboru figurki? Produkty której firmy polecasz?
Robson: Mój oficjalny arkusz kalkulacyjny podaje 4189 figurek, przy czym nie wszystkie jeszcze skatalogowałem... Do tego trzeba doliczyć trzy komplety z akcji crowdfundingowych na Kickstarterze, które dopiero mają przyjść... Pomalowanych natomiast jest 786... Jak widać, długa droga przede mną. Nie zwracam kompletnie uwagi na producenta podczas wyboru figurek. Kupuję modele, gdy wpadną mi w oko i podsuną wizję ich wykorzystania, choćby nie wiem jak odległą. Bardzo lubię kupować wszelkie gry planszowe z dodatkowymi figurkami, np. te z serii D'n'D, Descent, czy produkcji CMON (np. Zombiecide). W tej chwili moimi faworytami są jednak figurki do Ogniem i Mieczem firmy Wargamer oraz seria Bones firmy Reaper Miniatures (uważam, że są świetne i lubię sam materiał z których są wykonane - głównie za możliwość prostej konwersji - choć to nie jest popularna chyba opinia w polskiej strefie bitewniacko/figurkowej.
Gdzie najczęściej kupujesz modele i akcesoria modelarskie? Masz swój ulubiony sklep internetowy lub portal aukcyjny?
Robson: Pierwszym miejscem gdzie kupuję figurki jest zdecydowanie Kickstarter. Czy pisałem już, że uwielbiam wszelkie tego typu akcje? Pędzle kupuję gdziebądź, zazwyczaj w lokalnych sklepikach, natomiast wszelkich posypek i innych materiałów nazbierałem przez lata tyle, że chyba nie będę już musiał więcej kupować.

Jakie jest twoje ulubione uniwersum/system?
Robson: W tej chwili Rzeczpospolita XVII wieku w wydaniu Wargamer'a.
Figurka, którą najchętniej dodałbyś do swojej kolekcji, ale którą ciężko zdobyć?
Robson: Hmmm... Trudne pytanie. Jedyne co przychodzi mi na myśl to to, że chciałbym mieć Dragon Ogry, które można było kiedyś wystawiać w armii Bestii Chaosu w Warhammerze.

W jaką grę chciałbyś zagrać ponownie, ale z różnych powodów nie możesz?
Robson: Właściwie nie ma takiej, w tym sensie, że w każdą, która bym chciał ciągle mogę zagrać. Na pewno chciałbym zagrać kiedyś w Mordheima, ale póki co czasu brak aby na tym celu się skupić. :)
W jaką grę nie chciałbyś zagrać ponownie?
Robson: Jeszcze nie spotkałem takiej gry. :)

Jak twoi najbliżsi reagują na hobby?
Robson: Nie mają z tym problemu, a moja dziewczyna wręcz aż bierze aktywny udział. ;)
Uczestniczysz w wydarzeniach związanych z grami bitewnym? Turnieje, konwenty? Jeśli tak, to jakie wydarzenie polecasz/wspominasz najlepiej?
Robson: Kiedyś jeździłem trochę na turnieje Warhammera, często grywałem na turniejach w DBA, obecnie wyprowadzam ze dwa razy do roku moją hordę Zwierzoludzi na turnieje Kings of War, planuję zacząć aktywnie grać w Ogniem i Mieczem. Najlepiej jednak wspominam, i bardzo chciałbym to kiedyś powtórzyć, zagrać w kampanię narracyjną z kolegami ze Zgiełku - zarówno ta w starożytności jak i ta w czasach krucjat wryły mi się na zawsze w pamięć.

Jakie masz plany modelarskie na najbliższą przyszłość?
Robson: Dążę do jakiej takiej dywizji RON w Ogniem i Mieczem. Chciałbym też zbudować zaplecze do grania w OiM w domu - stół już mam, teraz potrzebuję przygotować tereny. Celem nadrzędnym jest jednak stała redukcja niepomalowanych modeli. :)
Gdzie widzisz siebie hobbystycznie za 5 lat?
Robson: Brodzącego po pas w niepomalowanych figurkach, przedzierającego się ku lodówce.


Gdybyś miał taką możliwość - jaką książkę lub film chciałbyś zobaczyć w wydaniu figurkowym?
Robson: Kiedyś chciałem "Żołnierzy Kosmosu" ("Starship Troopers"), ale to już było, nie przyjęło się. Obecnie marzą mi się figurki do naszej kampanii RPG, którą ze znajomymi grami nieprzerwanie od praktycznie kilku lat. Ale od czego jest Reaper i sterta bitsów zalegających w pudłach? :)
Czy masz jeszcze jakieś hobby poza wargamingiem? Jeśli tak to jakie?
Robson: Trenuję wschodnie sztuki walki (Kung Fu) oraz grywam w gry RPG (nie komputerowe). Oprócz tego teoretycznie jestem matematykiem. ;)

Gdybyś mógł zadać pytanie bohaterowi następnego wywiadu, to o co byś zapytał?
Robson: Jak Ty TO robisz? 
I który z wyWrotowców powinien być bohaterem następnego wywiadu?
RobsonNajchętniej to bym nominował tsar'a, tyle, że on nie ma nawet obecnie swojego subkonta na zgiełku. Drugą osobą, która jest ostatnio dużą dla mnie inspiracją jest Seba Brodaty Ork, a który przez pewien czas także gościnnie publikował na Zgiełku.
Dziękujemy za wywiad. Życzymy Ci wielu kolejnych sukcesów, udanych projektów i wszystkiego tego czego potrzebujesz!

Zakończenie...

...czyli do następnego razu.

...a szanownemu państwu-draństwu dziękujemy za lekturę.

Jeśli podoba się Wam ten cykl dajcie znać w komentarzach oraz udostępnijcie wpis na portalach społecznościowych.

Ach, zapomniałbym! Który z wyWrotowców zgodnie z życzeniem szanownego państwa-draństwa miałby być bohaterem kolejnego wywiadu?